Guy Garvey opowiada magazynowi „NME” o powrocie do ukochanego klubu „The Ritz” na trzy wieczory z okazji świętowania wydania debiutanckiego albumu, a także o tym, że nigdy nie spotkał Marka Hollisa z zespołu Talk Talk, o wspomnieniach i trudnościach z 2001 roku, o swoich przemyśleniach na temat Andy’ego Burnhama jako premiera oraz o tym, jak David Bowie inspiruje ich kolejny album.
(czytaj dalej)
Zgłoś komentarz